Czas czytania w minutach: 3

Internet umarł. A my razem z nim, jeśli nic nie zrobimy

Internet umierał powoli, a ja patrzyłem na to jak na gasnące miasto nocą.
Najpierw zniknęli ludzie z komentarzy. Potem z wyszukiwarek. Na końcu z dyskusji.

Dziś otwieram Google i czuję się jakbym wszedł do opuszczonego marketu.
Świecą neony, gra muzyczka, ale między regałami krążą już tylko boty, które próbują mi sprzedać rzeczy, o które nawet nie pytałem.

Kiedyś internet był dziki, ale żywy.
Pisało się na forach, ktoś dawał bana, ktoś inny stawiał piwo adminowi, a trzeci wrzucał zdjęcie odkurzacza, który naprawdę działał, a nie tylko „miał działać według analizy AI”.

Teraz?
AI pisze artykuły, AI je indeksuje, AI generuje opinie, AI odpowiada na opinie, AI udaje człowieka, a na końcu AI kłóci się samo ze sobą, żeby nabić ruch pod reklamy.
To nie Matrix – to wyszukiwarka w 2026 roku.

SEO stało się rakiem treści.
Chcesz wiedzy? Dostajesz bełkot.
Chcesz opinii? Dostajesz statystyczny symulator.

Złapałem się na tym, że odruchowo dopisuję „reddit” albo „forum” na końcu każdego zapytania.
To jak szept: „halo, człowieku, jeśli jeszcze tam jesteś, mrugnij dwa razy”.

Uciekliśmy z otwartej sieci jak z toksycznej imprezy.
Schowaliśmy się na Discordach, Signalach, w prywatnych grupach z adminem, który jeszcze ma puls i czasem rzuci mięsem, ale przynajmniej powie prawdę.
Ludzie nie chcą już informacji – ludzie chcą dowodu człowieczeństwa.

A autentyczność?
Stała się towarem premium. Droższym niż BTC przy halvingu i rzadszym niż uczciwy polityk po transformacji.

I wiecie co jest w tym najgorsze?
Że nie chodzi o technologię.
Chodzi o to, że oddaliśmy mikrofon maszynom, a potem zaczęliśmy się dziwić, że rozmowę prowadzą już tylko one.

Ja nie mam zamiaru pisać wojny z AI.
Ja mam zamiar przywrócić internet ludziom, choćby zaczynając od małego forum, gdzie admin ma nicka, a nie wersję modelu językowego.

Bo jeśli przyszłość ma wyglądać tak, że algorytmy będą gadać z algorytmami, a ludzie tylko przytakiwać – to ja mówię:
stop. Wysiadać. Reset.

Niech wrócą fora.
Niech wrócą admini.
Niech wrócą ludzie z krwi i kości, którzy potrafią powiedzieć „nie wiem”, zamiast halucynować odpowiedź na 3 akapity.

A jeśli bot właśnie to czyta i buduje historię scrollowania?
No cóż…
Ja przynajmniej wiem, że ten tekst napisał człowiek.
W dodatku wkurwiony.

internet, SEO, boty, AI, fora dyskusyjne, prywatność, zaufanie, dezinformacja, społeczność, admini, autentyczność
error: Zakaz kopiowania treści