Od 1 stycznia 2026 roku weszła w życie DAC8 – dyrektywa, która zamienia europejski system finansowy w największą machinę kontroli w historii Unii.
To, co do tej pory było prywatne – Twoje krypto, Twój Revolut, Twoje konto za granicą – już nie będzie.
Treść strony
Toggle🔍 Co to jest DAC8?
To kolejna wersja unijnej dyrektywy o wymianie informacji podatkowych. Tym razem jednak na celowniku znalazły się kryptowaluty, fintechy i platformy cyfrowe.
Banki już od lat raportują salda i przychody obywateli – teraz dołączą do nich:
giełdy kryptowalut (Binance, Coinbase, Kraken, Revolut, itp.),
portfele krypto i stablecoiny,
platformy cyfrowe typu Airbnb, eBay, Uber, Booking czy Vinted,
neobanki i aplikacje płatnicze.
🧾 Jak to ma działać?
Każdy dostawca (np. Revolut) będzie musiał:
Zidentyfikować Twoją rezydencję podatkową,
Gromadzić dane o wszystkich Twoich transakcjach, konwersjach i saldach,
Raz w roku raportować te dane do swojego urzędu skarbowego,
A ten urząd przekaże je dalej – np. z Litwy do Polski.
Efekt?
Polska skarbówka zobaczy, że „Jan Kowalski” ma na Revolucie 40 tys. zł i kupił w 2026 roku 0,2 BTC.
Bez sądu. Bez podejrzenia. Automatycznie.
🏦 Koniec prywatności finansowej
DAC8 to pełna automatyczna inwigilacja finansowa – rozszerzenie systemu, który już dziś obejmuje konta bankowe, na cały świat krypto i fintechów.
Żadne „zagraniczne konto” nie będzie już naprawdę zagraniczne.
Ktoś w Brukseli i Warszawie będzie wiedział, ile masz w stablecoinach, co sprzedałeś na Vinted i ile przelałeś z portfela Metamask.
🌍 Ciekawostka
Podczas gdy Azja stawia na finansową innowację i konkurencję, Europa wybiera kontrolę i raportowanie.
W efekcie – coraz więcej krypto i fintechów może po prostu uciec z UE, a użytkownicy zaczną korzystać z projektów poza jurysdykcją Brukseli.
💬 Czy to już cyfrowa kurtyna unijna?
DAC8 pokazuje jasno: nie chodzi o podatki, tylko o władzę nad danymi i pełną kontrolę nad przepływem pieniędzy.
