Najgorsze błędy popełniane podczas bessy… zanim bessa naprawdę się zacznie

Czas czytania w minutach: 5

Bitcoin spada kilkadziesiąt procent od swojego ATH i nagle cały rynek zaczyna się zmieniać.
Jeszcze nie ma paniki, ale pojawia się niepokój.
Jeszcze nie ma kapitulacji, ale kapie pierwsza krew.
To właśnie wtedy inwestorzy zaczynają popełniać najgorsze możliwe błędy — często zanim bessa wejdzie na pełną moc.

Oto przewodnik, który powinna przeczytać każda osoba posiadająca choć jednego satosza.


1. Zbyt późna reakcja — „Jeszcze odbije”

Najgorszym błędem nie jest sprzedaż na dołku.
Najgorszym błędem jest… nic nie robić, gdy struktura rynku wyraźnie zmienia kierunek.

Inwestorzy patrzą na spadek 10%, 15%, 20%… i powtarzają:

„Spokojnie, to tylko korekta.”
„To tylko shakeout.”
„Będzie V-fala w górę.”

A gdy spadek ma już 27% — zaczyna boleć, ale jest za późno, aby podjąć logiczną decyzję.
Rynek jedzie dalej, a oni zostają zakładnikami własnej nadziei.


2. Zwiększanie pozycji “na siłę”

Jedna z najgorszych rzeczy:

kupowanie tylko dlatego, że „już dużo spadło”.

BTC może spaść 27%…
…ale równie dobrze może spaść kolejne 27%.
A potem jeszcze 27%.

Rynek nie ma litości dla tych, którzy kupują, bo „wydaje im się tanio”.

Najpierw patrz na strukturę.
Na wolumen.
Na likwidacje.
Na kluczowe poziomy.

Nie ma struktury → nie ma wejścia.
Prosta zasada, którą większość ignoruje.


3. Hodlowanie altów do zera

Altcoiny w czasie 25–40% spadku BTC:

– tracą 40–60%,
– często bardziej,
– a niektóre idą w pełne cmentarzysko.

Najgorsze zdanie, jakie można wypowiedzieć:

„Nie sprzedaję, poczekam aż odrobi.”

Nie odrobi.

Większość altów nigdy nie wraca do ATH z poprzedniego cyklu.
Wchodzi nowa moda, nowe projekty, nowe narracje — stare umierają.

Bessa nie wybacza sentymentów.


4. Brak planu wyjścia

Jeżeli ktoś nie ma planu WYJŚCIA z rynku, to jest jedynie:

kierowcą siedzącym w samochodzie bez hamulców.

Największy błąd?
Posiadanie planu wejścia, ale brak planu wyjścia.

– Na jakim poziomie ucinasz stratę?
– Gdzie obrałeś TP?
– Kiedy ucinasz altcoiny?
– Co robisz, jeśli spadek nie zatrzyma się na 20%, tylko leci dalej?

Bez odpowiedzi na te pytania inwestor jest pasażerem, nie kierowcą.


5. Próba łapania każdego dołka

Bessa zaczyna się od tego, że ludzie próbują być mądrzejsi od rynku.

„Tu jest dołek.”
„Jednak nie.”
„To ten dołek.”
„Nie, tamten.”
„Tu już MUSI odbić.”

Każde nieudane łapanie dołka:

– zjada kapitał,
– zjada psychikę,
– i niszczy pewność siebie.

Rynek wybiera jedną stronę — i ciągnie tam kapitał przez wiele miesięcy.

To, co wygląda jak dołek, w bessie najczęściej jest… przystankiem przed kolejnym spadkiem.


6. Ignorowanie danych makro

W bessie kryptowaluty nie spadają w próżni.
Spada wszystko:

– akcyjne ryzyka,
– fundusze venture,
– płynność dolara,
– przepływy na stablecoinach.

Jeżeli ludzie patrzą wyłącznie na wykres BTC, a ignorują makro — tracą większy obraz.

BTC jest królem kryptowalut, ale FED jest królem świata finansów.
A król rządzi wszystkimi.


7. Zbyt późne przejście do stablecoinów

Inwestorzy boją się USDT/USDC jakby parzyło.

A prawda jest brutalna:

W bessie stablecoiny są schronem.
Tak jak złoto w recesji.

Najwięcej zysku nie pochodzi z tego, co kupujesz, ale z tego, czego nie kupujesz.

Ucieczka do stable może być formą zysku — bo chroni twoją siłę nabywczą, gdy wszystko inne traci.


8. Zemsta na rynku

Ten błąd zabija konta szybciej niż likwidacja.

– Stracił?
→ to musi odrobić.

– Rynek zabrał 20%?
→ to jeszcze zwiększy pozycję.

– Zamknęło mu long?
→ to otworzy kolejny, większy.

To nie jest trading.
To nie jest inwestowanie.
To jest hazard ubrany w analizę techniczną.


9. Brak akceptacji, że… bessa to część cyklu

Najgorsze błędy dzieją się wtedy, gdy ludzie walczą z rzeczą, której nie da się zatrzymać.

Bessa nie jest:

– karą,
– tragedią,
– porażką rynku.

Bessa jest:

oczyszczeniem, resetem, momentem akumulacji, powrotem rozsądku.

Ale większość poznaje ten fakt dopiero wtedy, gdy stracą 40–70% portfela.


10. Reagowanie na panikę w komentarzach i grupach

Jeśli ktoś buduje decyzje na:

– telegramowych krzykach,
– twitterowych dramach,
– filmikach na YouTube,
– opinii jakiegoś „mentora z kija”,

to nie inwestuje — tylko daje się sterować cudzymi emocjami.

Najgorszym poradnikiem na bessę jest… emocjonalny tłum.


Najważniejsze zdanie tego poradnika

Bessa nie niszczy portfeli.
Bessa niszczy tych, którzy nie mają planu.

Jeżeli masz plan — bessa jest okazją.

Jeżeli nie masz planu — jest katastrofą.

error: Zakaz kopiowania treści